Różnorodna, wymagająca i niesamowicie piękna – tak nasza koleżanka Mája opisała wędrówkę po Tatrach Niskich. Wraz z grupą przyjaciół wyruszyła na trekking o długości 95 km, z przewyższeniem 5 400 metrów w górę i 4 900 w dół.
5-dniowa wyprawa piesza
5 przyjaciół
Całkowita długość 95 km
5 123 metrów przewyższenia
5 023 m różnicy wysokości w dół
1 niedźwiedź
Planujecie wyruszyć na zwiedzanie Niskich Tatr? Mamy dla was szczegółowy plan podróży po pięknej trasie. Wybieracie się z pełnym ekwipunkiem, a noclegi spędzacie w schroniskach po drodze. Wyruszacie rano, aby z zapasem czasu dotrzeć do kolejnego schroniska przed zachodem słońca. Zasypiacie zmęczeni, by rano obudzić się pełni energii i wyruszyć na spotkanie z nowymi wrażeniami.
Podczas wędrówki towarzyszyły nam wspaniałe widoki (Ďumbier, narodowy rezerwat przyrody)
Zaczynamy w Telgárcie, na przystanku przy urzędzie gminy. Przy przystanku znajduje się sklep spożywczy, gdzie zaopatrujemy się w ostatnie zapasy, po czym od razu skręcamy w prawo, podążając czerwonym szlakiem.
Początek trasy jest dość łatwy, ale potem zaczyna się prawdziwa wspinaczka. Przez kilkaset metrów przewyższenia towarzyszy nam dość uciążliwe zarośla. Kierujemy się w stronę Králova Hoľa (nadajnik). Stamtąd idziemy dalej po nagich równinach, z których rozciągają się przepiękne widoki. Pojawiające się od czasu do czasu duże kamienie i fragmenty skał w połączeniu z silnym wiatrem tworzą atmosferę rodem z „Władcy Pierścieni ” – piękno!
Widoki towarzyszą nam jednak niemal aż do schroniska Andrejcová. Na wszelki wypadek zrobiliśmy wcześniej rezerwację (10 € ze śniadaniem) i już zamawiamy zupę kapuścianą oraz schłodzone napoje. Podoba mi się, jak po drodze i przy schronisku wyłaniają się Wysokie Tatry – byłam tam w zeszłym roku, myślę sobie! Schronisko szybko się zapełnia, a my idziemy spać. Spanie w pociągu sypialnym jest co prawda fajne, ale przez ciągłe budzenie nie udało nam się zbytnio wyspać.
Schronisko Andrejcová
Tutaj robią najlepszą zupę kapuścianą
2. Etap: schronisko Andrejcová → schronisko Ramža
Trasa: schronisko Andrejcová → schronisko Ramža (możliwość przedłużenia o +7 km do przełęczy Čertovica (1 230 m))
Długość: 20,1 km do schroniska Ramža, (26,5 km) do przełęczy Čertovica
Różnica wysokości: ↑ 955 m, ↓ 1 097 m
Szacowany czas: 7–8 godzin marszu
Nasza rada:
Wyruszcie rano około godziny 7:00, aby dotrzeć do Ramža około godziny 17:00–18:00 wieczorem.
W nocy w schronisku było niesamowicie gorąco. Budzimy się, na śniadanie jemy kiełbaski, a o 8:00 ruszamy już w kierunku schroniska Ramža. Już z samego rana spotykamy kilka osób, które nas przestraszyły, mówiąc, że w schronisku na pewno będzie pełno. Mówimy sobie, że w razie czego rozbijemy biwak. Dzisiaj czeka nas ponad 1000 m podejścia i 1150 m zejścia oraz około 20 km trasy.
Pierwsza połowa dnia jest super – wymagająca, ale z pięknymi widokami – hurra! Druga połowa okazuje się raczej do bani. Przedzieramy się przez zarośla, nieustannie przeskakujemy powalone drzewa, a nawet ja i Áďa po raz pierwszy upadamy. Na szczęście kończy się to tylko otarciami, ale na tym odcinku szlak jest tak zarośnięty, że w ogóle nie widzimy, gdzie stąpamy, i łatwo jest postawić krok „nie tam, gdzie trzeba”.
Kiedy w końcu, po 3 godzinach dzikiej wędrówki, docieramy na równinę, jesteśmy naprawdę szczęśliwi. Schronisko jest już na wyciągnięcie ręki!
Z obawą o przepełnione pomieszczenia podchodzimy do niej sceptycznie. I oto, o dziwo! Zupełnie pusta?! Jak to możliwe? Wszyscy na Andrejcovej mówili nam, że tam się spotkamy, a jest już 18:00 i nigdzie nikogo nie widać. Natychmiast poprawił nam się nastrój! Rozpaliliśmy ognisko, zjedliśmy kolację i hop do śpiworów!
Schronisko Ramža – tutaj można przenocować za darmo
3. Etap: Ramža → schronisko im. M. R. Štefánika
Nasz dzień odpoczynku
Trasa: schronisko Ramža → schronisko Štefánikova
Długość: 14,4 km
Różnica wysokości: ↑ 995 m, ↓ 550 m
Szacowany czas: 5–6 godzin marszu
Nasza rada:
Wyruszcie rano około godziny 7:00, aby dotrzeć do schroniska Štefanikovo około godziny 16:00–17:00 wieczorem.
Pierwsze sześć kilometrów prowadzi przez las i zarośla, ale potem otwierają się przed nami niesamowite widoki, które towarzyszą nam aż do schroniska im. M. R. Štefánika. Tutaj nocujemy, a cena za nocleg ze śniadaniem wynosi 35 €. Po drodze można zatrzymać się na obiad w Čertovici – przydrożnej restauracji. Potem jednak trzeba pokonać lokalny stok narciarski z pełnym brzuchem halušek. A to prawdziwe wyzwanie! Dzisiejsza trasa wszystkim nam się podoba.
Kiedy zbliżamy się już do schroniska, Ondra krzyczy do mnie:„Hej, niedźwiedź!”. Zamarłam! Jesteśmy na wysokości około 1 500 m, a po drugiej stronie zbocza patrzy na nas niedźwiedź brunatny – po prostu się tam wyleguje. Jest od nas około 1 km w linii prostej, a w rzeczywistości jakieś 2–3 km. Mamy naprawdę ogromną radość, bo lepiej go po prostu nie mogliśmy zobaczyć!
Szkoda, że nikt z nas nie ma lustrzanki, bo telefonem nie da się w ogóle sfotografować niedźwiedzia – na zdjęciu mam tylko małą brązową plamkę… No cóż, ale szybko pędzimy do bezpiecznego schroniska, gdzie mamy rezerwację w 8-osobowym pokoju. Bierzemy gorący prysznic, jemy kolację i kładziemy się spać. Dzisiejszy dzień jest przecież super!
W drodze do schroniska im. M. R. Štefánika
4. Etap: schronisko im. M. R. Štefánika → schronisko Ďurková
Wyrusz rano około godziny 6:00–7:00, ponieważ ten odcinek jest dłuższy i bardziej wymagający. Przewidywany czas przybycia wieczorem około godziny 18:00–19:00.
Rano zjemy jajecznicę i wyruszymy na najwyższy szczyt trasy, którym jest Ďumbier (2 048 m). Niestety jest to niewielki „boczny” objazd, więc musimy pokonać tę trasę tam i z powrotem tą samą drogą. W każdym razie warto to zrobić, a zajmuje to około 50 minut.
Po drodze widzimy mnóstwo kozic, a przepiękne widoki na okolicę są naprawdę bezcenne. Kierujemy się prosto na Chopok (2 024 m), gdzie zaczyna się strefa turystyczna, a ponieważ kursuje tu kolejka linowa, jest tu sporo ludzi. Na szczęście te piękne widoki wcale nam tego nie psują!
Na szczęście ten zatłoczony przez turystów odcinek nie trwa zbyt długo i znów idziemy grzbietem sami. Docieramy do schroniska Ďurková. Nie da się tu dokonać rezerwacji z wyprzedzeniem. Działa to na zasadzie „kto pierwszy, ten lepszy…”. A my jesteśmy tu na czas! Delektujemy się zupą, naleśnikami i zajmujemy aż 5 miejsc na materacach!
W drodze na najwyższy szczyt przełęczy Ďumbier spotykamy mnóstwo kozic
5. Etap: schronisko Ďurková → Donovaly
Trasa: schronisko Ďurková → Donovaly
Długość: 27 ,2 km
Różnica wysokości: ↑ 1 014 m, ↓ 1 647 m
Szacowany czas: 9–10 godzin marszu
Nasza rada:
Warto wyruszyć rano około godziny 4:00–5:00, aby dotrzeć do miasta Donovaly około godziny 15:00–16:00.
Aby zdążyć jak najszybciej dotrzeć do Donoval, budzik budzi nas już o 4 rano. W nagrodę wita nas piękny wschód słońca, a my po prostu idziemy, idziemy i idziemy. Ta trasa grzbietowa jest tak cudowna! To właśnie krąży mi w głowie przez całą drogę. Za każdym razem inna! Raz wygląda jak na Islandii, raz jak w Szumawie, raz jak w Irlandii… Różnorodność i bogactwo!
Ten etap mija szybko i około wpół do trzeciej po południu docieramy już do Donoval. To piękne miasteczko wypoczynkowe (coś w stylu Špindla, tylko ceny posiłków są tu w porządku). Zjemy więc obiad i autobusem jedziemy do Ružomberka. Stamtąd pociągiem wracamy do Pragi.
Piękny odcinek trasy do Donoval
Lista schronisk
Andrejcová (10 € ze śniadaniem, możliwość zakupu przekąsek)
Ramža ( bezpłatnie)
Terezka ( bezpłatnie)
Ďurková ( 7 €, możliwość zakupu przekąsek)
Schronisko Hiadeľské sedlo (bezpłatnie)
Pod Kečkou (niewielka opłata)
We wszystkich wymienionych miejscach noclegowych istnieje możliwość nabrania wody ze studni.
Świeżą wodę można uzupełniać codziennie. Zazwyczaj przynajmniej raz dziennie po drodze trafia się źródło.
Przez cały czas idzie się wzdłuż czerwonego szlaku
W sumie wydacie około 5 000 Kč (transport, noclegi, posiłki w schroniskach)
Pod szczytem Ďumbier – jeden z najpiękniejszych widoków na naszej trasie
Jest częścią zespołu Rock Point w obszarze marketingu. Grała w siatkówkę i przez całe życie była harcerką. Teraz spędza czas poza salą - na zewnątrz. Uwielbia snowboard, narciarstwo, piesze wędrówki, bieganie i jazdę na rowerze. Mieszkała na Islandii, w Hiszpanii i Irlandii, a podróże stanowią integralną część jej życia.
Rafiki, popularna marka wspinaczkowa znana przede wszystkim z odzieży wspinaczkowej, wkracza w nową kategorię. Rozszerza swoją ofertę o pierwsze buty wspinaczkowe. Model Slash jest przeznaczony dla wszystkich, którzy chcą rozwijać swoje umiejętności wspinaczkowe zarówno na ściankach sztucznych, jak i na skałach, i poszukują idealnego połączenia precyzji, czułości oraz komfortu.
Dokładne przymierzenie butów trekkingowych, aby nie uciskały ani nie ocierały podczas wędrówki, jest bardzo ważne i zajmuje trochę czasu. Czy wiesz, gdzie popełnia się najwięcej błędów podczas testów? Podsumujmy w 7 krokach, jak zrobić to dobrze.
Używamy plików cookie, aby zapewnić prawidłowe funkcjonowanie Twojego ulubionego sklepu internetowego, dostosować zawartość stron do Twoich potrzeb, do celów statystycznych i marketingowych oraz personalizacji reklam od Google i innych firm. Klikając przycisk „Zezwól na wszystkie”, wyrażasz zgodę na ich zbieranie i przetwarzanie, a my zapewnimy Ci najlepsze doświadczenia zakupowe.
Twoje ustawienie plików cookie
Tutaj masz możliwość dostosowania plików cookies zgodnie z własnymi preferencjami, a później bardziej szczegółowo ustaw lub wyłącz w dowolnym momencie w stopce witryny.
Techniczne pliki cookies są niezbędne do prawidłowego funkcjonowania strony internetowej i wszystkich oferowanych przez nią funkcji.
Personalizujemy na podstawie towarów, które oglądasz. Dostosowujemy również wyświetlane treści do tego, co Cię interesuje.
Te pliki cookies pozwalają nam mierzyć wydajność naszej strony internetowej, a za pomocą uzyskanych danych możemy następnie poprawić przyjemność z zakupów dla naszych klientów.
Te pliki cookie są wykorzystywane przez sieci reklamowe i społecznościowe, w tym Google, do przesyłania danych osobowych i personalizowania reklam, aby były one interesujące dla użytkownika.