Wyszukiwanie

Skorzystaj z dodatkowej zniżki 15% na produkty Nortera do 3 sierpnia 2026 r. »

Skorzystaj z dodatkowej zniżki 15% na produkty Nortera do 3 sierpnia 2026 r. »

Dostawa gratis nad 299 zł

38 prodejen v ČR

Zwrot towaru do 90 dni

Klub klienta ze zniżką do 15%

126 006 980 Pn-Pt: 8:00-16:15

Tour du Mont Blanc

Na mojej liście rzeczy do zrobienia przed śmiercią mam naprawdę wiele różnych długodystansowych wędrówek, które chciałabym jeszcze przeżyć, zarówno w Europie, jak i na innych kontynentach. Jedną z nich od dawna była również wędrówka okrężna Tour du Mont Blanc (TMB), która w tym roku w końcu do mnie trafiła. Mogłam nawet wybrać, w jaki sposób go przeżyję.

Pierwsza opcja to wycieczka w grupie sześciu przyjaciółek, całkowicie zorganizowana przez nas same, podczas której miałyśmy nosić wszystko na plecach – w tym namiot, śpiwór, sprzęt do gotowania i większość jedzenia – a nasza trasa była zaplanowana od kempingu do kempingu.

Druga opcja pojawiła się zupełnie niespodziewanie, kiedy otrzymałam ofertę od biura podróży, z którym współpracuję, że poszukują tam przewodnika. 

Wycieczka z pełnym komfortem. Zakwaterowanie w schroniskach górskich, poznawanie lokalnej kuchni i nawiązywanie nowych znajomości z ludźmi równie „zafascynowanymi górami”. Taka miła letnia praca dorywcza. I tak zostało postanowione.

Otrzymałam grupę 16 klientów, podstawowy plan podróży, listę zarezerwowanych schronisk górskich oraz miejsce i godzinę, w której autobus wysadzi nas z klientami, a po tygodniowej wędrówce znów nas zabierze. I ruszyliśmy w drogę.

Przez całą trasę Tour du Mont Blanc otaczały nas przepiękne krajobrazy
Przez całą trasę Tour du Mont Blanc otaczały nas przepiękne krajobrazy
RP_blog_ikona_200x200_vzdalenost_3

ok. 170 km

RP_blog_ikona_200x200_prevyseni_3

10 000 m

8 dni

Punkt startowy: Les Contamines
Nasz cel: Chamonix

Typowa trasa wędrówki TMB to pętla rozpoczynająca się w wiosce Les Houses, a kończąca się ponownie w Les Houses (trasa przebiega w kierunku przeciwnym do ruchu wskazówek zegara); czas trwania: 6–10 dni.

1. dzień

Trasa: Contamine › Schronisko Refuge de la Croix du Bonhomme 
Długość trasy: 10,3 km, różnica wysokości 1290 m

Wyczerpująca nocna podróż autobusem, przebita opona na autostradzie i jej wymiana. Początek nie był zbyt przyjemny, ale wystarczyło przejść pierwsze kilka metrów, pokonać pierwsze wzniesienie, podziwiać pierwsze widoki, a wszystko poszło w zapomnienie. 

Już od pierwszego dnia było w 100% jasne, że ta szesnastka różnorodnych osób jest zgrana jak jeden organ i że razem przeżyjemy wspaniały tydzień w górach, pełen zabawnych przygód. 

Najpiękniejszym momentem całego pierwszego dnia był zachód słońca, który oglądaliśmy na żywo z tarasu schroniska Refuge de la Croix du Bonhomme.

Schronisko Refuge de la Croix du Bonhomme powitało nas po pierwszym dniu wędrówki
Schronisko Refuge de la Croix du Bonhomme powitało nas po pierwszym dniu wędrówki

2. dzień

Trasa: Schronisko Refuge de la Croix du Bonhomme › szczyt Nete Nord des Fours › Schronisko Refuge des Mottets
Długość trasy: 15,4 km, przewyższenie 638 m

Rano wybraliśmy się na krótką wycieczkę na najwyższy punkt całej naszej trasy: szczyt Nette Nord des Fours (2 756 m). Nie widzieliśmy absolutnie „NIC”. Wokół panowała tylko mgła. Największą atrakcją tego dnia był zakup lokalnych serów i kiełbas w miejscowym sklepiku. Równie wspaniały był późniejszy postój na farmie i degustacja świeżych jogurtów koziego i owczego. 

W drodze na szczyt Nette Nord des Fours otoczyła nas mgła
W drodze na szczyt Nette Nord des Fours otoczyła nas mgła

A do tego całe to piękno wokół, przez które się przechodzi i które się chłonie. Chata pośrodku pastwisk, otoczona zielonymi wzgórzami i skalistymi szczytami, dopełniała romantyczny klimat tego miejsca. My jednak nocowaliśmy w dawnej chlewni i nie zraziła nas nawet wyższa cena za złociste piwo z beczki.

Wypoczynek w jednym z najbardziej romantycznych miejsc pośród zielonych wzgórz
Wypoczynek w jednym z najbardziej romantycznych miejsc pośród zielonych wzgórz

3. dzień

Trasa: Refuge des Mottets › Val Veny › Rifugio Maiso Vieille
Długość trasy: 20 km, przewyższenie 1280 m

Tego dnia był to jeden z najpiękniejszych etapów TMB. W przełęczy Col de la Seigne opuściliśmy Francję i po raz pierwszy ujrzeliśmy majestatyczny Mont Blanc w całej okazałości, tak blisko, że wydawało się, że można go dotknąć. Wkroczyliśmy na terytorium Włoch i już pierwszy odcinek trasy wydawał się jak z innego świata: dolina Val Veny. 

Widok na dolinę Val Veny
Widok na dolinę Val Veny

Ta dolina leży pomiędzy dwoma lodowcami. Można tu podziwiać kilka jezior lodowcowych, rzek, strumieni i potoków. Podążając spokojną, żwirową ścieżką, można podziwiać otaczające krajobrazy i robić zdjęcia telefonem, aby zachować te niezapomniane wspomnienia. Na mecie etapu czekała na nas chata serwująca dania kuchni włoskiej – prawdziwa uczta dla smakoszy z bajecznym deserem.

Kolor jezior lodowcowych zachęca do nieustannego robienia kolejnych i kolejnych zdjęć
Kolor jezior lodowcowych zachęca do ciągłego robienia kolejnych i kolejnych zdjęć

4. dzień

Trasa: Courmayeur (autobus) › Schronisko Elena › La Peule
Długość trasy: 20 km, przewyższenie 1160 m

Dzień rozpoczęliśmy od przejazdu dwiema kolejkami linowymi do miasteczka Courmayeur. Tam kupiliśmy kilka drobiazgów, wypiliśmy szybką kawę i zjedliśmy lody, a chwilę później wsiedliśmy do autobusu i przejechaliśmy 10 km dalej wzdłuż doliny, aby zaoszczędzić czas i siły. 

Na trasie TMB można podziwiać niekończące się górskie widoki
Na trasie TMB można podziwiać niekończące się górskie widoki

Wspięliśmy się o 300 metrów wyżej i znów znaleźliśmy się na oficjalnej trasie TMB z górskimi widokami. Ścieżka łagodnie pięła się w górę w kierunku schroniska Elena, a my mogliśmy cały czas podziwiać Mont Blanc. Natomiast od schroniska Elena, w górę do przełęczy, była to jedna wielka męka. Wszyscy bez wyjątku sapiąc i jęcząc, przedzieraliśmy się tam. Strasznie strome podejście, zdecydowanie nie była to żadna „bułka z masłem”. Tym razem, gdy dotarliśmy do celu, wszyscy bez wyjątku szybko padliśmy po kolacji.  

Nasza ekipa była jeszcze pełna energii i żartów, a potem czekała nas stroma wspinaczka jak...
Nasza ekipa była jeszcze pełna energii i żartów, a potem czekała nas stroma wspinaczka jak...

5. dzień

Trasa: La Peule › Champex-Lac › Relais d’Arpette
Długość trasy: 23 km, przewyższenie 640 m

Piąty odcinek był raczej tylko łącznikiem. Przeszliśmy przez dolinę, zatrzymaliśmy się nad dużym jeziorem rekreacyjnym Lac Champex, popływaliśmy, zrobiliśmy zakupy w sklepiku, a następnie przyjemnym spacerem przez las i wzdłuż strumyka dotarliśmy do zarezerwowanego noclegu. Tutaj znów mogliśmy podziwiać wspaniały zachód słońca, a przy kawie na tarasie był to widok bezcenny.

Zachody słońca w górach to po prostu niesamowite przeżycie
Zachody słońca w górach to po prostu niesamowite przeżycie

6. dzień

Trasa: Relais d’Arpette › Alpage de Bovine › Trient
Długość trasy: 16 km, przewyższenie 740 m

Kolejny dość spokojny etap z łagodniejszym podejściem po zboczu. Tuż przed przełęczą, w gospodarstwie Alpage de Bovine, skosztowaliśmy wyśmienitego włoskiego ciasta owocowego. Jednak zgodnie z prognozą pogody było oczywiste, że dzisiaj po raz pierwszy prawdopodobnie mocno zmokniemy. Zwiększyliśmy więc tempo. I naprawdę lało jak z cebra. Na szczęście część uczestników zdążyła dotrzeć do przełęczy, gdzie można było się schronić. Do celu dotarliśmy już przy słońcu, więc nagroda w postaci odpoczynku na tarasie była oczywista…

W każdej chatce serwowano tu dobrą kawę, która była nagrodą po trudnych odcinkach trasy
W każdej chatce serwowano tu dobrą kawę, która była nagrodą po trudnych odcinkach trasy

7. dzień

Trasa: Trydent › Col de Balme › Aiguillette des Posettes › Le Tour
Długość trasy: 15 km, przewyższenie 1165 m

Zaraz po przebudzeniu czekała nas niezła rozgrzewka – w ciągu dwóch godzin pokonaliśmy tysiąc metrów przewyższenia, docierając do uroczej przełęczy Col de Balme, skąd po kilku dniach znów ujrzeliśmy Mont Blanc. Euforia i radość z samego faktu bycia. Trudno to opisać, po prostu trzeba tego doświadczyć, sam tego chcesz!

Wędrówka z widokami na Mont Blanc – tego trzeba doświadczyć
Wędrówka z widokami na Mont Blanc – tego trzeba doświadczyć

Kolejny odcinek też był wspaniały – szlak grzbietowy z łagodnym podejściem aż na szczyt Aiguillette des Posettes. Nieustanne widoki na najwyższą górę Europy tylko potęgowały nasze emocje. Za to zejście okazało się prawdziwą męką – stromy zjazd na głębokość tysiąca metrów, nogi i kolana naprawdę cierpiały, a do tego zaczęło dawać o sobie znać nasze nagromadzone zmęczenie.

Niezapomniane widoki
Niezapomniane widoki
Ale te nóżki porządnie namęczyliśmy
Ale te nóżki porządnie nam dały się we znaki

8. dzień

Trasa: Le Tour › Jezioro Chéserys i Jezioro Blanc › Chamonix
Długość trasy: 16 km, przewyższenie 1300 m

Nasz ostatni dzień. Nagromadzone zmęczenie i drobne problemy zdrowotne niektórych członków wyprawy sprawiły, że nasza duża grupa ostatecznie podzieliła się na trzy mniejsze. Pierwsza z nich zdecydowała się na przejazd autobusem prosto do Chamonix, zwiedziła miasteczko i wjechała kolejką linową, aby podziwiać widoki z góry.

Druga i trzecia grupa wybrały się natomiast ponownie w górę, a różnica polegała jedynie na tym, czy zjechały do doliny Chamonix pierwszą, czy dopiero drugą kolejką. Tutaj znajdował się jedyny nieco bardziej techniczny odcinek w postaci około pięciu drabinek jedna po drugiej. 

Trasa wokół jezior cieszy się dużą popularnością
Trasa wokół jezior jest bardzo popularna, ścieżki są odpowiednio przygotowane i można tam spotkać wiele osób
Skaliste masywy w magiczny sposób odbijają się w taflach jezior
Skaliste masywy w magiczny sposób odbijają się w taflach jezior

Następnie czekała nas trasa wokół jezior Lacs de Chéserys i Lac Blanc, co dla mnie było bez wątpienia kolejną najpiękniejszą częścią całego TMB. Odbicie Mont Blanc w taflach jezior, błękitne niebo nad głową – wszystko wyglądało jak z bajki. Jedynym małym minusem było to, że ze względu na łatwą dostępność miejsce to przypominało nieco Wacława. Nic dziwnego. Wieczorem kupiliśmy tylko kilka pamiątek dla bliskich w Chamonix, wsiedliśmy do autobusu i bajka się skończyła…

Tour du Mont Blanc (TMB) to dla mnie najpiękniejsza z europejskich długodystansowych tras trekkingowych
Tour du Mont Blanc (TMB) to dla mnie najpiękniejsza z europejskich długodystansowych tras trekkingowych

O szlaku Tour du Mont Blanc

Trasa ta jest najczęściej określana jako NAJPIĘKNIEJSZA TRASA W EUROPIE i moim zdaniem całkowicie słusznie, ponieważ jej „najciekawsze atrakcje” zachwycają na każdym kroku, każdego dnia. Całe przeżycie związane z TMB wzbogacili dla mnie wspaniali ludzie, którzy nie psuli żadnej zabawy i którzy wszyscy byli góralami sercem i duszą. 

Z pewnością chciałabym osobiście podziękować Rock Pointowi, ponieważ dzięki sprzętowi z sklepu w Pilźnie mogłam cieszyć się całą wyprawą z łatwością i pewnością, a także za współpracę z biurem podróży Adventura.

tour-du-mont-blanc

Wyposażenie, które najbardziej mi się spodobało

Jeszcze kilka inspirujących zdjęć...

Udostępnij



Podobał Ci się ten post? Przekaż go dalej...



Co dalej?

Autor: Rock Point

Długodystansowe trasy to źródło ekscytujących wrażeń i wielu zapierających dech w piersiach zakątków natury. Jednak przygoda może z kilku powodów sprawić, że poczujesz się niekomfortowo. Chociaż nie masz wpływu na pogodę, możesz kontrolować swój sprzęt, w tym kluczowe obuwie. Odpowiednio dobrane buty mogą sprawić, że każda wyprawa będzie wygodniejsza i bezpieczniejsza. Na jakie kryteria należy zwrócić uwagę przy ich wyborze?

czytaj dalej

Autor: Rock Point

Spodnie turystyczne muszą stawić czoła kaprysom pogody, a jednocześnie być wygodne. Doradzimy jak wybrać odpowiednie spodnie na bardziej wymagające wędrówki.

czytaj dalej