Wyszukiwanie

Skorzystaj z dodatkowej zniżki 15% na produkty Nortera do 3 sierpnia 2026 r. »

Skorzystaj z dodatkowej zniżki 15% na produkty Nortera do 3 sierpnia 2026 r. »

Dostawa gratis nad 299 zł

38 prodejen v ČR

Zwrot towaru do 90 dni

Klub klienta ze zniżką do 15%

126 006 980 Pn-Pt: 8:00-16:15

Leśna trasa Labské pískovce: „krótka” trasa długodystansowa o długości 100 km

Na lewym brzegu Łaby, w regionie Szwajcarii Czeskiej i Saksońskiej, w 2018 roku organizacja Sachsenforst (Lasy Saksońskie) we współpracy z organizacją Českými lesy otworzyła trasę długodystansową Forststeig Elbsanstein – Leśny Szlak Piaskowców Łabskich. Szlak ten zalicza się do „krótkich” tras długodystansowych – ma około 100 km długości, ale jego łączna różnica wysokości wynosi 2 800 m.

Trasa tworzy niemal zamknięty obwód i przebiega przez piękne skaliste tereny z dala od głównych szlaków turystycznych. W większości omija cywilizację, ale w razie potrzeby zawsze można zejść gdzieś, by złapać autobus. 

Na trasie znajduje się pięć schronisk turystycznych i sześć miejsc biwakowych (miejsca na namioty, niektóre z awaryjną wiatą). Po prostu idealna trasa dla początkujących miłośników długodystansowych wędrówek, którą można pokonać w ciągu tygodnia.

Wyruszam w podróż dzięki grantowi Rock Point Challenge

Wiosną udało mi się zdobyć miejsce w programie Challenge Grant, więc plan, że w tym roku w końcu wyruszę w trasę, stał się pewnikiem. Teraz naprawdę muszę jechać i nie mogę odkładać tej wyprawy na następny sezon. 

Oficjalny opis trasy zaczyna się na przystanku kolejowym Schöna, a kończy na dworcu w Bad Schandau. Ja ruszam w przeciwnym kierunku, ponieważ w centrum informacyjnym na dworcu sprzedają bilety trekkingowe, za pomocą których opłacę nocleg. Jeden bilet kosztuje 10 euro, niezależnie od tego, czy zostanie wykorzystany w schronisku, czy na biwaku. Bilet należy opatrzyć datą w miejscu noclegu, a odcinek wrzucić do skrzynki. Nie warto próbować nocować za darmo w oficjalnych miejscach, ponieważ są one regularnie kontrolowane przez strażników, a zakup biletu na miejscu wiąże się z dopłatą w wysokości kolejnych 10 euro. Z drugiej strony widać, że strażnicy dbają o te miejsca i wszystko jest ładnie utrzymane.

Dzień pierwszy

Z dworca w Bad Schandau wyruszam o 9 rano. Wstanie na pociąg było męczące, ale w nagrodę wita mnie przyjemne poranne słońce. Po pierwszych dwóch kilometrach znów jestem przy dworcu, tylko piętro wyżej, na punkcie widokowym w lesie. Jak szybko się przekonuję, jest to charakterystyczne dla całej trasy Szlaku Leśnego. Jeśli gdzieś znajduje się punkt widokowy lub wychodnia skalna, szlak skręca w tę stronę i wije się po krajobrazie ładnym zygzakiem. Dzisiaj prowadzi mnie przez trzy góry stołowe

  • Pierwszym z nich jest Kleinhennersdorfer Stein, największy pod względem powierzchni, ale najniższy – ma 392 m wysokości. Bezpośrednio na trasie znajduje się tylko jeden punkt widokowy i nie spotykam tu zbyt wielu ludzi.
  • Za to na drugim wzgórzu, Papststein (451 m), jest po prostu tłoczno. Działa tu restauracja, więc większość ludzi skierowała się właśnie tutaj. Akurat była wolna jedna huśtawka z widokiem, więc nie mogłam się oprzeć i mimo wysokogórskiej dopłaty za przekąskę posiedziałam tam chwilę.
  • Trzecie wzgórze, Gohrisch (439 m), jest najmniejsze pod względem powierzchni, ale za to stanowi najlepszą trasę wspinaczkową z wąskimi skalnymi przejściami i drabinami w górę i w dół. Z dużym plecakiem to całkiem niezła zabawa. Potem czekały na mnie już tylko leśne ścieżki aż do skraju wioski Nikolsdorf, gdzie znajdowało się pierwsze miejsce biwakowe.
Leśna trasa Labské pískovce: „krótka” trasa długodystansowa o długości 100 km
Kleinhennersdorfer Stein (392 m)
Leśna trasa Labské pískovce: „krótka” trasa długodystansowa o długości 100 km
Papststein (451 m) z widokiem

Dzień drugi

Rano wstaję przed szóstą, akurat na wschód słońca. Mam szczęście, że niebo zachmurzyło się dopiero po śniadaniu, teraz czekają mnie dwa deszczowe dni. Szlak prowadzi mnie wokół starego naturalnego teatru, a potem wzdłuż skał, przez dziką dolinę. W przeciwieństwie do wczoraj spotykam tylko kilka osób, więc cieszę się nieskażoną naturą. 

Najciekawszym miejscem dzisiaj jest Labirynt, niewielka grupa skał w lesie. Już sama w sobie stanowi cel wycieczki, zwłaszcza dla rodzin z dziećmi. Potem już tylko pada, więc kolejne widoki giną w chmurach. Tym bardziej ucieszyły mnie wielkanocne dekoracje – na jednym z leśnych skrzyżowań ktoś postawił dwa drewniane zajączki pilnujące koszyka z jajkami. Dzisiejszy dzień kończę w schronisku Spitzstein. Jest tu duża drewniana chatka, więc nie muszę spać pod plandeką.

Leśna trasa Labské pískovce: „krótka” trasa długodystansowa o długości 100 km
Dwa drewniane zajączki pilnujące koszyka z jajkami
Leśna trasa Labské pískovce: „krótka” trasa długodystansowa o długości 100 km
Biwak Spitzstein

Dzień trzeci

Przed południem na początku jeszcze mży, a niebo wciąż jest zachmurzone, ale mimo to warto tu zajrzeć. Piękny jest też las, przez który przechodzę. Dzięki deszczowi i mgle panuje tu bardziej tajemnicza atmosfera, a świeża wiosenna zieleń drzew liściastych i krzewów niemal lśni na tle ciemniejszego lasu, a ptaki śpiewają bez względu na pogodę. Zatrzymuję się przy schronisku Rotsteinhütte; dwie dziewczyny suszą tu jeszcze przy piecu swój sprzęt, dzięki czemu w schronisku jest przyjemnie ciepło. Obiad jem na punkcie widokowym Rosenthal; wiatka jest znów udekorowana na Wielkanoc, ale dość mocno wieje, więc nie zatrzymuję się tu na długo i ruszam z powrotem do lasu. 

Podobnie jak wczoraj spotykam tylko kilka osób i w większości są to „wędrowcy” tacy jak ja. Wieczorem zatrzymałam się po czeskiej stronie granicy na kempingu Pod Císařem. Jest piątek, a po deszczu wspinacze jeszcze nie dotarli, więc znalazłam wolny pokój i nie muszę nocować w domku ani pod plandeką. Co jest super, bo choć wyszło słońce, to w nocy ma być mróz. Gorący prysznic i naładowanie baterii po trzech dniach też się przydadzą.

Leśna trasa Labské pískovce: „krótka” trasa długodystansowa o długości 100 km
Spokój, relaks i piękno dookoła
Leśna trasa Labské pískovce: „krótka” trasa długodystansowa o długości 100 km
Punkt widokowy Katzfels

Dzień czwarty

Rano wyruszam w słoneczny dzień. Nad kempingiem przechodzę przez skalisty obszar „Niebiańskie Królestwo” z symbolicznym cmentarzem alpinistów. Do słynnego miasta skalnego Tiské stěny jest już tylko kawałek, ale byłam tam w zeszłym roku, a w tę sobotę będzie tam mnóstwo ludzi, więc idę dalej szlakiem z powrotem do Niemiec. Nad doliną Rájecką szlak biegnie wzdłuż kamieni granicznych i oferuje widoki na dolinę oraz szczyty skalnych wież, z których niektóre są już zajęte przez wspinaczy. Po opuszczeniu granicy szlak wije się przez las wokół punktu widokowego Zeisigstein. Potem skał jest mniej, za to przedzieram się przez plantacje borówki czarnej. Dzisiaj nocuję w schronisku Kamphütte.

Leśna trasa Labské pískovce: „krótka” trasa długodystansowa o długości 100 km
Skalisty obszar „Niebiańskie Królestwo” z symbolicznym cmentarzem alpinistów
Leśna trasa Labské pískovce: „krótka” trasa długodystansowa o długości 100 km
Wspaniałe skaliste widoki na okolicę
Leśna trasa Labské pískovce: „krótka” trasa długodystansowa o długości 100 km
Domek Kamphütte

Dzień piąty

Pierwszą połowę dnia idę doliną rzeki Biela/Ostrovská Bělá. Szlak jednak nie biegnie prosto, więc przechodzę z jednej strony doliny na drugą i z powrotem, w zależności od tego, gdzie akurat znajdują się skalne punkty widokowe, dzięki czemu pokonuję sporo różnicy wysokości. To jeden z najpiękniejszych odcinków szlaku z mnóstwem przeszkód do pokonywania, który dobrze ćwiczy też uwagę, ponieważ oznakowanie nie jest zbyt częste i trzeba uważać, w którą stronę właśnie skręca szlak. Na szczęście bardzo pomaga aplikacja Mapy.com w telefonie. 

Ostatnim i najpiękniejszym punktem widokowym jest Grenzplatte, skalny płaskowyż nad Ostrovem. Stąd szlak ponownie przechodzi na stronę czeską i czerwonym szlakiem prowadzi przez najwyższe wzgórze trasy – Děčínský Sněžník (723 m). Do tej pory na skałach kręciło się głównie wspinaczy, natomiast Sněžník to raj dla miłośników boulderingu. Jeden z nich właśnie wisiał na nawisie tuż nad ścieżką, więc zatrzymałam się i po cichu mu kibicowałam, ale niestety nie dał rady przy takiej publiczności. Śpię kawałek poniżej Sněžníka w schronisku w Lesach Czeskich (schronisko „Na Hvězdě”), gdzie można przenocować za darmo.

Leśna trasa Labské pískovce: „krótka” trasa długodystansowa o długości 100 km
Miniatura góry Sněžník w Děčínie (723 m)
Leśna trasa Labské pískovce: „krótka” trasa długodystansowa o długości 100 km
Schronisko „Na Hvězdě” niedaleko Sněžnika

Dzień szósty

Od Sněžnika szlak wraca wokół Kristýnina Hrádku z powrotem do granicy. Na tym odcinku oznakowanie jest sporadyczne, więc należy kierować się przede wszystkim mapą. Wzdłuż granicy znaki pojawiają się ponownie, ale teraz już nie da się zgubić drogi, więc dla rozrywki liczę kamienne słupki graniczne. Szlak graniczny przez chwilę jest wygodną ścieżką, potem wije się między korzeniami lub, dla odmiany, prowadzi wzdłuż strumienia. Nie mogę pominąć postoju przy biwaku obok stawu Taubenteich. Znajduje się tu bardzo ciekawa chatka, zabawnie zamaskowana jako dwa stosy drewna. 

Leśna trasa Labské pískovce: „krótka” trasa długodystansowa o długości 100 km
Przytulnia przy biwaku Taubenteich

Kolejnym ładnym miejscem jest przejście przez potok Napajedla/Krippenbach – głęboki wąwóz z punktem widokowym pośrodku lasu. Można by tu przenocować pod nawisem skalnym, tuż pod reliefem kamienia granicznego, z głową i nogami w innym państwie. Potem czeka mnie już tylko krótka wycieczka po dwóch ostatnich wzgórzach: Kleiner Zschirnstein (472 m) i Großer Zschirnstein (560 m). Z ich punktów widokowych widać niemal całą trasę szlaku. Ostatnią noc spędzam w schronisku Zschirnstein, gdzie znajduje się również przytulna izba.

Leśna trasa Labské pískovce: „krótka” trasa długodystansowa o długości 100 km
Wspaniała panorama
Leśna trasa Labské pískovce: „krótka” trasa długodystansowa o długości 100 km
Biwak Zschirnstein

Dzień siódmy

Pozostaje mi już tylko zejść z powrotem do doliny Łaby, by złapać pociąg. Nawet na ostatnich kilometrach szlak nie poddaje się i prowadzi mnie wąską ścieżką przez malowniczą dolinę potoku Klopotskiego, mimo że tuż obok biegnie wygodna leśna droga. Opuszczam leśną ścieżkę na skraju doliny Łaby. Szlak skręca tu w dół rzeki Łaby w kierunku niemieckiej stacji Schöna, ja natomiast idę dalej w dół wzdłuż potoku Klopotskiego i pod prąd Łaby do stacji Dolní Žleb

Na zakończenie całej wędrówki cieszę się jeszcze krótkim spływem kanioningowym, zakończonym widokiem na wodospad, czerpię wodę ze studni z żywą wodą i wracam do domu z najniżej położonej stacji kolejowej w Czechach. Szkoda, że ta podróż się kończy, ale w Czechach mamy mnóstwo innych pięknych tras długodystansowych i już w pociągu planuję, dokąd wyruszę następnym razem.

Leśna trasa Labské pískovce: „krótka” trasa długodystansowa o długości 100 km
Źródło żywej wody
Leśna trasa Labské pískovce: „krótka” trasa długodystansowa o długości 100 km
Spróbujesz?
Leśna trasa Labské pískovce: „krótka” trasa długodystansowa o długości 100 km
Dolní Žleb – koniec mojej 7-dniowej wędrówki

Szlak leśny „Piaskowce Łabskie”

Około 105 km szlakiem żółtym
Otwarcie w 2018 r.

Około 2 900 m

Okres: kwiecień – październik
Czas trwania: 6–8 dni

Schöna – Bad Schandau

Moje etapy na trasie – patrz mapa

W sumie pokonałam 109,7 km, pokonując przy tym 5 730 m przewyższenia.

Sprawdzony sprzęt outdoorowy podczas wyprawy

  • Plecak Osprey Eja 48 – bardzo wygodna konstrukcja pleców, plecak nigdzie nie uciskał i nosił się wygodnie nawet przy pełnym obciążeniu w trudnym terenie.
  • Pokrowiec przeciwdeszczowy Osprey UL Raincover – nowa wersja jest wykonana z lżejszego materiału, dzięki czemu zajmuje mniej miejsca po złożeniu, niezawodnie sprawdził się podczas dwóch dni deszczu i szybko schnie. Rozmiar M jest w sam raz dla plecaka o pojemności 48 l; jeśli jednak konieczne byłoby zamocowanie sprzętu na zewnątrz plecaka, potrzebna jest większa osłona przeciwdeszczowa.
  • Zbiornik Osprey Hydraulics 3L – mój drugi zbiornik na wodę marki Osprey; w porównaniu z poprzednią wersją ma cieńszą płytkę plecową, dzięki czemu jest lżejszy, a zamykanie jest nieco łatwiejsze, lepiej leży w dłoni i łatwiej się go napełnia. Nowa końcówka jest mniejsza, więc nie można użyć osłony ze starego modelu, ale w przeciwieństwie do poprzedniej wersji zamykanie dopływu wody działa bez problemów, więc w ogóle mi to nie przeszkadzało.
  • Spodnie Hannah Tagi – elastyczny, cienki materiał dobrze chroni przed wiatrem i umiarkowanym chłodem, a jednocześnie bardzo szybko odprowadza pot i schnie, dzięki czemu spodnie były wygodne zarówno podczas chłodnego deszczu, jak i podczas szybkiego marszu w ciepłe dni. Materiał jest wytrzymały – nawet po tygodniu wspinaczki po skałach spodnie wyglądają jak nowe.
  • Posiłki Adventure Menu – w porównaniu z innymi markami są znacznie bardziej doprawione, wszystkie wypróbowane wersje mi smakowały. W przypadku dań mięsnych lepiej poczekać dłużej niż podano w instrukcji, w przeciwnym razie mięso jest jeszcze twarde. Na szlaku wystarczały mi małe porcje; duże porcje są odpowiednie dla osób o dużym apetycie lub gdy potrzebne jest większe spożycie energii; dla dwóch osób byłyby prawdopodobnie za małe.
  • Lampka Luci Outdoor Pro 2.0 USBwygodniejsza niż latarka czołowa do oświetlania schroniska lub namiotu, łatwo się ją napełnia, wystarczy rozciągnąć ręcznie, nie trzeba w nią dmuchać, ma poręczne uchwyty do zawieszenia, zapewnia przyjemne światło do czytania.

Galeria zdjęć: Leśne ścieżki w Labskich Piaskowcach

Udostępnij



Podobał Ci się ten post? Przekaż go dalej...



Co dalej?

Autor: Rock Point

Rafiki, popularna marka wspinaczkowa znana przede wszystkim z odzieży wspinaczkowej, wkracza w nową kategorię. Rozszerza swoją ofertę o pierwsze buty wspinaczkowe. Model Slash jest przeznaczony dla wszystkich, którzy chcą rozwijać swoje umiejętności wspinaczkowe zarówno na ściankach sztucznych, jak i na skałach, i poszukują idealnego połączenia precyzji, czułości oraz komfortu.

czytaj dalej

Autor: Rock Point

Dokładne przymierzenie butów trekkingowych, aby nie uciskały ani nie ocierały podczas wędrówki, jest bardzo ważne i zajmuje trochę czasu. Czy wiesz, gdzie popełnia się najwięcej błędów podczas testów? Podsumujmy w 7 krokach, jak zrobić to dobrze.

czytaj dalej